17.11.2013

Wróciły mandarynki !

Tak, kocham mandarynki. Od maluśkiego.
 
Jakie życie jest prostsze, gdy go się zrozumie. A ja dostrzegłam to rozwiązując zadanie przygotowując się do kolokwium. Kocham Transport Ciepła i Masy.

Oglądałam ostatnio Wojewódzkiego z Kozakiewiczem. Tak bardzo spodobała mi się jego postać! Czytam teraz jego książkę pt: "Nie mówcie mi jak mam żyć". Nie skończyłam jeszcze, ale już trafiłam na momenty wzruszeń i śmiechu. Szczególnie śmiechu, bo rzadko mi się zdarza śmiać w głos coś oglądając lub czytając, a tu często. Polecam. Geniusz.

Babcia Z. jest okropna. Wróciła ze szpitala, nie stosuje się do zaleceń lekarza. Czy ona myśli, że już jest wszystko dobrze i nie utną jej nogi?! Szlag by to. Gorzej niż dziecko. 

14.11.2013

tiger to chyba Kubuś

Nie przypadły mi do gusty bluzy, bluzki i inne ubrania z motywem tygrysa, ponieważ kojarzą mi się z Rocky'm Balboa'om i filmową piosenką "eye of the tiger", której krótko mówiąc nienawidzę.
Wczoraj taką kupiłam.
I stało to się całkiem przypadkiem, bo bardzo mi się spodobała (bez wiedzy, że jest "tigerowata"). Już miałam jej nie brać, ale pół-miła pani ekspedientka powiedziała, że jest na nią promocja. Przymierzyłam jeszcze raz i się zdecydowałam, że biorę. Patrzę, a tu tiger! I szczerze mówiąc jest cudna.

Z Babcią Z. już lepiej. Tak strasznie się o nią martwiłam. Wiedział o tym tylko i wyłącznie Wybranek mego serca. Może Mama się domyślała. Okropny ogarniał mnie strach. Wierzyłam, że wszystko będzie dobrze i tak się dzieje. I dalej wierzę, że będzie wszystko dobrze. Po pierwszej operacji Babcia już odstawiła swój koncert życzeń i dała powody do śmiechu. Była sobą. I jak może być źle? Weszła do windy, twierdzi, że nie pali i odstawia swoje komedie. Oczywiście, że wszystko będzie dobrze.

Kubuś - pies - dał mi i Mamie popalić. Stwierdziłyśmy, że się nim zaopiekujemy na te 3 dni co byłam w domu. Odstawił całonocny występ skomlenia. Z tęsknoty, przez nowe miejsce, a może i już ze starości. Spałyśmy razem (bo mój pokój był zajęty przez Babcię D.). Nie, właśnie o to chodzi, że nie spałyśmy. I jeszcze głupie śmiałyśmy się, że nie możemy przez niego spać. W drugą noc Mama się bardzo już na niego wkurzyła i strzeliła mu w dupę (przez całe życie od niej nie dostał, czyli musiał ją ostro wkurzyć). I się uspokoił. Staruszek. Potyka się o wszystko, głuchy, ślepy, szczerbaty. Dobrze, że jeszcze nie wyłysiał. 

05.11.2013

wszystkiego po trochu

Lubię Wszystkich Świętych. Uspokajam się wtedy i wyciszam. Magia śmierci, szczególnie nocą.

Nie mogę się pogodzić z tym, że ludzie zostają osądzeni przez wymiar sprawiedliwości, który tak na prawdę gówno wie o sprawie. Z kilku suchych faktów wydaje wyrok. Wyrok dla osoby, która zasypiając i kładąc się o tym myśli i będzie myśleć do ostatniej sekundy swojego życia. Kurwa.

Ostatnio miałam Zły Sen. Nie koszmar, Zły Sen. Pierwszy raz w życiu.
Już wiem czym jest. Uderzył w to czego najbardziej się boję, był bardzo realny i nie mogłam go kontrolować jak inne koszmary.
Obudziłam się w trwodze, płaczu i strachu. Okropnym strachu. Jednak był i ukoił moje przerażenie. Przez sen poczuł, że coś jest nie tak i odgonił moje lęki. To było cudowne. Dziękuję.

Zmartwiłam się, bo Kubuś znowu zginął. Ale już jest. Na szczęście tym razem nie było go chwilę. Jednak martwienie się o Babcię Z. nie przechodzi. Nie jest z nią za wesoło. Niepokoję się o nią. Jednak jestem dobrej myśli, że wszystko będzie dobrze (szczególnie, że pierwszy raz w życiu weszła do windy). Muszę w to wierzyć, żeby Wszechświat o tym wiedział.

Ostatnio spotkałam na swojej drodze dwie absurdalne rzeczy:
1 - książka pt: "ABC sosnowieckich Żydów"
2 - 999zł za granata (owoc)